Witam, musze się wyżalić, bo sama nie wiem czy ze mna jest coś nie tak, czy ja sobie sama wszystko komplikuję. Otóż jestem kobietą przed 30-stką i czuję sie wciąż na 16, 17 lat. Ciągle wydaje mi się, że moje ciało nie pasuje do mojego wnętrza, bo jest dorosłe, a ja przeciez jestem taką dopiero dorastającą dziewczynką w środku. Kobiety po 30-stce, które dzisiaj bezskutecznie szukają partnera, mają prawo być wkurzone. Tak prawdziwie, bez ukrywania zawiedzionych oczekiwań i całkowitego niezrozumienia tego, co je spotyka. Przecież pod wieloma względami jest to irracjonalne, pozbawione logiki, niedające się przypisać odgórnym regułom zasady prawdopodobieństwa. W95d.

mam 30 lat i jestem sam